L’amour Des Fleurs – wywiad w magazynie Mademoiselle

L’amour Des Fleurs – wywiad w magazynie Mademoiselle
5 grudnia 2019

Kwiatek z pudełka

Szkatułka z wieczną różą powstała z okazji polskiej premiery filmu „Piękna i Bestia” – mówi Magdalena Wydrowska, florystka, właścicielka kwiaciarni „L’amour Des Fleurs”.

Marek Wąs: Praca w kwiaciarni wydaje się bajką, ale wiem, że wcześnie dziś pani wstała.

Magdalena Wydrowska: (śmiech) W hurtowni kwiatów trzeba być o piątej rano. To jedyny minus. Kwiaty zawsze mnie inspirowały, hobby stało się pracą. Kocham to, co robię.

„Hat boxes” to pani znak firmowy. Co to jest?

Kwiatowa kompozycja w pudełku. Francuska elegancja. Ten styl oczarował mnie cztery lata temu. Miesiącami zgłębiałam nowatorskie połączenia kwiatów i pudełek, aż flowerbox stał się moim flagowym projektem. Każdy jest inny, specjalnie zaprojektowany dla klienta. Projekt to design, eleganckie dodatki i oczywiście wyselekcjonowane kwiaty. Używamy najświeższych, a odmiany pochodzą z Holandii, Anglii czy Ekwadoru. Najwięcej inspiracji czerpię z podróży, stąd wiele egzotycznych odmian. Pudełka są wykonywane zgodnie z naszymi wizualizacjami. Posiadamy ogromny wybór, przeróżne kształty, obicia, rozmiary. Niektóre modele są złocone symbolami.

A wieczne róże?

Żywe, stabilizowane róże to innowacyjny produkt. Dzięki procesowi wyparcia z nich wody są jakby „ustabilizowane” i cieszą swoim pięknem nawet dwa lata. Sprowadziliśmy je jako pierwsi w Trójmieście, długo testowaliśmy, a dziś mamy odmiany w każdym możliwym kolorze. Niektóre z nich są naprawdę trudne do zdobycia. Róże układane są w pudełku, jako tradycyjny bukiet, ale można też znaleźć produkt z bajki „Piękna i Bestia”. Szkatułka z różą powstała na polską premierę tego filmu. Jest zamknięta pod szkłem na welurowej podstawie. Wokół niej leżą wieczne płatki róż.

Są jeszcze kwiatowe misie.

To nasz najbardziej uroczy projekt. Misie rzeźbione są z żywych kwiatów lub z foamiranu, czyli aksamitnego materiału plastycznego, który daje się formować pod wpływem ciepła. Praca nad jednym trwa do kilkunastu godzin.

Kim są pani klienci?

To osoby, które doceniają najmniejsze detale w kompozycjach. Dostarczamy je do hoteli, salonów mody i urody, ale też na śluby czy eventy biznesowe.

Pani ulubione kwiaty?

Ciężko powiedzieć. Każdy sezon wiąże się z innymi gatunkami. Jeśli jednak miałabym wybrać to byłyby to peonie oraz kwiaty egzotyczne, takie jak strelicja czy protea królewska.

Rozmawiał Marek Wąs